Co pewien czas zmienia się wiatr 

Jesteśmy jak czarny dym
Rozciągnięty nad światem tak
Mały strach
Kruchy gniew
Strzepany z powiek pył
Wypełnia pieśń o przyszłych dniach

Kropla tu, szczypta tam
Każdy z nas zostawia ślad
Jak oddech fal i w muszli szum
Obce z gwiazd
Nocna ćma
Żeś był kształt w klepsydrach zmian
Strzelają tam gdzie przysypia wiatr








W moim domu mieszka ktoś 

Niepotrzebny nikomu
Gdzieś z daleka, nie wiem skąd
Inność rodzi złość

W moim domu mieszka ktoś kogo
Każdy chce dotknąć
Tak niewielu rozumie, gdy on
Ucieka tam, gdzie nikt nie pyta
O to skąd jesteś
I jak się nazywasz
Gdzie każdy z nas
Może poczuć się taki sam

W moim domu mieszkał ktoś
Kto przynosił szczęście
Został sam, więc wziąłem go
Szczęścia było więcej

Ucieka tam, gdzie nikt nie pyta
O to skąd jesteś
I jak się nazywasz
Gdzie każdy z nas
Może poczuć się taki sam

Ucieka tam, gdzie to nieważne
Jakiego koloru są nasze twarze
Gdzie możesz kochać kogo zechcesz
Jak mocno chcesz