Dlaczego nie można inaczej
Patrzeć gdzieś w dal i dorosnąć
Jak zwierze w szumiącym lesie
Nie było chyba takich potrzeb, przedtem
Odchodzę w czapce niewidce
Na skraj polany,
By dotrzeć na księzyc
Aa, aa widzę, ja widzę
Jak uśmiech zamieniony w słońce
Wysusza promieniem twe łzy
Tak byłem podekscytowany
Niewyobrażalna próba tworzenia mgły
Aa, aa widzę, ja widzę
Jak uśmiech zamieniony w słońce
Wysusza promieniem twe łzy
Aa, aa widzę, ja widzę
Jak uśmiech zamieniony w słońce
Zatyka nosy w dwusetce
Hej dziewczyno, nie mów nic, czas na miłość
Stań przede mną, pozwól dotknąć się
Co za wieczór, co za noc
Z twarzą Marylin Monroe
Noc z twarzą Marylin Monroe
Pod jej wzrokiem, moja skóra w ogniu płonie
Smak jej skóry dziś zniewala mnie
Co za wieczór, co za noc
Z twarzą Marylin Monroe
Noc z twarzą Marylin Monroe
Dotykam oczu, włosów, ust
Dotykam ramion, dłoni, stóp
Odsłaniam nagie piersi jej
Dotykam oczu, wlosów, ust
Dotykam ramion, dłoni, stóp
Odsłaniam nagie piersi jej
Na mym lustrze zostawiłaś swoje usta
Przy jej zdjęciu spędzam całą noc
Szesnaście lat, mój pierwszy raz
Z twarzą Marylin Monroe
Aaa, z twarzą Marylin Monroe
Aaa, z twarzą Marylin Monroe
Aaa, z twarzą Marylin Monroe
Widzisz mnie w telewizji
moją twarz, kilka słów
dziś w gazecie znów coś wiesz
wszystko wiesz to co o mnie w sieci jest
słuchasz płyt myślisz że mnie dobrze znasz
boje się kim naprawdę jestem sam
pewnie coś niespodoba się
i wiem tylko to jest jedynie tym co mam
tylko to czego nie zobaczysz
bo ja to nie ja to nie tak