Zapomniałem zrobić wczoraj
Tego co miałem zrobić dziś
Bardzo wcześnie, kiedy wstałem
Mój świeży umysł nagle znikł
Wpatrzony ciągle w mleczną zupę
Połykam ostatni dym
Tak wiele znów straciłem
A może by tak
Poddać duszę chemicznym środkom
A do mózgu podpiać prąd
Poddać duszę chemicznym środkom
Aby zrozumieli mój własny błąd
Na ulicy szukam śmieci,
Którymi mógłbym wyżywić mózg
Nie pomaga mi szacunek
I tak długo nie moge już
Poddać duszę chemicznym środkom
A do mózgu podpiać prąd
Poddać duszę chemicznym środkom
Aby zrozumieli mój własny błąd
W Nowym Jorku deszcz, a w Londynie śmiech
Mam to gdzieś, mam to gdzieś, mam to gdzieś
Mam to gdzieś, gdy nie ma cię
Ja z tych wszystkich miejsc nie przywiozłem zdjęć
I gdziekolwiek bym był, to chcę już wracać dziś
Mam to gdzieś, mam to gdzieś, mam to gdzieś
Mam to gdzieś, gdy nie ma cię
Czuję tak jakbym spał i gubił się, rozpuszczał we mgle
Tak nic nie bawi mnie, już osiągam ten dziwny stan
Wiesz, przypomniałem sobie, że znów tu jestem sam
Nie ma was