Kiedy tłum murarzy się rozpłynie
Rozgrzany w łóżkach swoich żon
Ktoś się zanurzy aż po szyję
Uprzedzić zdołasz własny zgon

Ref.:

Uprzedzić zdołasz własny zgon
Uprzedzić zdołasz własny zgon
Uprzedzić zdołasz własny zgon

Kiedy tłum murarzy się upije
Dzień cieżkiej pracy kończąc tak
Alkohol zwróci przeszłe chwile
Uprzedzić zdołasz własny zgon

Ref. (2x)








Odwraca wzrok, zamyka drzwi 

Powoli skądś napływa wstyd
Zamyka drzwi, a ty już wiesz
Że będzie myśleć przez cały dzień

Ach, jaki to był celny strzał,
Tych kilka słów, tak prosto w twarz

Znowu musiało tak być
Jakbyś bez tego nie był sobą

Zamyka drzwi, za późno jest
By zrobić ten, ten jeden gest

Ach, jaki to był celny strzał
Tych kilka słów, tak prosto w twarz

Jak to się mogło znów stać
W pustym pokoju tkwisz sam
Zupełnie sam
Znów wszystko poszło nie tak

Znowu musiało tak być
Jakbyś bez tego nie był sobą (x7)