Tylko zamknę oczy, zrobię jak chcesz, strach
Udaję cały czas
Tak niezwykle rzadko chce mi się śmiać, strach
Jeżeli to coś da
Fantastyczny pomysł na życie mam, strach
Ty dobrą radę masz
Sugerujesz "nie", chcę zrobić "tak", strach
Przez wielką dziurę w drzwiach
Publikuję wszystko, zobacz to ja, strach
Po cichu wpadam w złość
Już nie mogę dłużej patrzeć i stać, strach, strach
I znowu szukam słów,
By wykrzyczeć wszystko "nie lubię was", strach
Pierwszy raz zobaczył co to miłość
W upalną noc we śnie
Gdy ujrzał ją, coś nagle się zmieniło
Doznany szok poruszył nim
Całował wciąż jej smukłą długą szyję
Przenikał go cudowny dreszcz
Odeszła w dal i wszystko się skończyło
Pozostał mu miłości smak
Jak mam kochać kiedy ty jesteś i zaraz znikasz
Jak mam kochać kiedy ty
Jak mam kochać kiedy ty jesteś i zaraz znikasz
Jak mam kochać kiedy ty
Przywracał wciąż przerwane tamte chwile
Zasypiał tak i budził się
Przerwany sen jej obraz w nocy mijał
Znikając jak ruchomy cel
Jak mam kochać kiedy ty jesteś i zaraz znikasz
Jak mam kochać kiedy ty
Jak mam kochać kiedy ty jesteś i zaraz znikasz
Jak mam kochać kiedy ty