Jeszcze noc się wokół tli, a już wiem, że dzień jest zły
Zdjęcia gwiazd, w gazecie chleb
I jak zwykle moja twarz byle jaki wygląd ma
A na włosach jakiś spray
Palę w piecu, ciepło jest, moje wiersze - trochę wstyd
Gdzieś na ścianie dyplom mam - trzecie miejsce w skoku w dal
Znowu na nic przydam się, lepiej chyba pójdę spać
Nie oglądaj moich zdjęć
Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
Ty pilnuj moich snów i przychodź kiedy chcesz
Te chwile z moich dni do jednej dłoni zbierz
I nie pocieszaj mnie i tak tu będę stał
Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
Hej dziewczyno, nie mów nic, czas na miłość
Stań przede mną, pozwól dotknąć się
Co za wieczór, co za noc
Z twarzą Marylin Monroe
Noc z twarzą Marylin Monroe
Pod jej wzrokiem, moja skóra w ogniu płonie
Smak jej skóry dziś zniewala mnie
Co za wieczór, co za noc
Z twarzą Marylin Monroe
Noc z twarzą Marylin Monroe
Dotykam oczu, włosów, ust
Dotykam ramion, dłoni, stóp
Odsłaniam nagie piersi jej
Dotykam oczu, wlosów, ust
Dotykam ramion, dłoni, stóp
Odsłaniam nagie piersi jej
Na mym lustrze zostawiłaś swoje usta
Przy jej zdjęciu spędzam całą noc
Szesnaście lat, mój pierwszy raz
Z twarzą Marylin Monroe
Aaa, z twarzą Marylin Monroe
Aaa, z twarzą Marylin Monroe
Aaa, z twarzą Marylin Monroe